Zużycie drutu zależy od liczby węzłów, a nie od powierzchni elementu. Przy tej samej masie stali gęste zbrojenie płyty pochłania go wyraźnie więcej niż zbrojenie ław, dlatego przelicznik na tonę stali traktuje się jako punkt wyjścia, a nie wynik.
Jak oszacować zużycie na etapie wyceny?
Do wstępnych wyliczeń stosuje się przelicznik rzędu kilku do kilkunastu kilogramów na tonę stali zbrojeniowej. Górną granicę przyjmuje się przy zbrojeniu gęstym, z dużą liczbą skrzyżowań i strzemion, dolną przy prostych układach prętów o większych średnicach.
Precyzyjniejsze oszacowanie daje zliczenie węzłów z rysunków zbrojeniowych i przemnożenie przez długość odcinka potrzebnego na jedno wiązanie. Ten sposób jest pracochłonny, ale przy dużych obiektach ogranicza zarówno niedobór, jak i nadmiar materiału.
Ile drutu wychodzi na jeden węzeł?
Długość odcinka zależy od średnicy wiązanych prętów i techniki skręcania. Przy cieńszych prętach wystarcza kilkanaście centymetrów, przy grubszych i przy wiązaniu przez trzy pręty jednocześnie potrzeba wyraźnie więcej.
Odcinki cięte z zapasem generują odpad przy każdym węźle, a cięte zbyt krótko nie pozwalają dociągnąć wiązania. Przy powtarzalnych węzłach opłaca się ustalić jedną długość odcinka i ciąć drut na wymiar.
Którą średnicę wybrać do konkretnych prac?
Wybór między wariantem cieńszym a grubszym to kompromis między giętkością a wytrzymałością węzła. Do drobnych wiązań i dystansów wygodniejszy jest drut cieńszy, do szkieletów przenoszących ciężar zbrojarzy – grubszy.
W obrębie jednego elementu lepiej pozostać przy jednej średnicy. Każda wymaga innej siły dociągnięcia i innego wyczucia przy skręcaniu, więc mieszanie wariantów w trakcie pracy spowalnia brygadę i różnicuje jakość węzłów.
- 1,2 mm – dystanse, siatki, drobne poprawki, prace ogrodowe
- 1,4 mm – szkielety ław, wieńców i stropów, po których się chodzi
- wariant grubszy przy prętach o dużych średnicach i wielokrotnych skrzyżowaniach
- wariant cieńszy przy dużej liczbie węzłów, gdzie liczy się tempo
- jedna średnica dla całego elementu, żeby nie mieszać technik wiązania
Gdzie zamówić drut razem ze stalą?
Najwygodniej zamawiać drut w tej samej dostawie co stal zbrojeniową, żeby materiał był na placu przed rozpoczęciem składania szkieletu. Dobierając opakowanie drutu wiązałkowego w sieci BAT, można wybrać rolki o różnych długościach i średnicach, dopasowane do skali danego etapu robót.
Przy rozłożeniu zbrojenia na etapy sensowne jest zamówienie drutu z niewielkim zapasem na cały zakres. Materiał nie traci właściwości przy prawidłowym składowaniu, a jego brak w trakcie prac zatrzymuje całą brygadę.
Jaki zapas doliczyć do zamówienia?
Zapas rzędu kilkunastu procent nad wyliczoną ilością pokrywa poprawki, przecinane wiązania i odcinki zmarnowane przy nauce techniki przez mniej doświadczone osoby w brygadzie. Nadmiar zawsze znajduje zastosowanie na kolejnych etapach.
Niedobór działa odwrotnie – wymusza dojazd po materiał w środku dnia pracy albo, co gorsza, wiązanie rzadsze niż zaplanowane. Drugi scenariusz kończy się przesuwaniem prętów przy betonowaniu.
Co jeszcze przydaje się przy wiązaniu?
- hak zbrojarski lub wiązarka do skręcania węzłów
- szczypce do cięcia drutu na odcinki
- dystanse utrzymujące otulinę od spodu i boków
- rękawice odporne na przekłucia
- pojemnik na gotowe odcinki drutu przy stanowisku
Sam drut nie wystarcza do sprawnej pracy. Kilka drobnych narzędzi i akcesoriów wyraźnie skraca czas składania szkieletu i ujednolica jakość węzłów.
Jak ograniczyć straty materiału?
Największe straty powstają przy cięciu na oko i przy rozsypanych kręgach. Odcinki przygotowane wcześniej, w jednej długości, ograniczają odpad i przyspieszają pracę na stanowisku.
Otwarte rolki zabezpiecza się przed rozwinięciem, a resztki zbiera do jednego pojemnika. Krótkie odcinki nadają się do wiązania dystansów, więc rzadko trafiają do odpadu, jeśli tylko nie zostaną wdeptane w grunt.
Wyliczenie oparte na liczbie węzłów, jedna średnica na element i zapas rzędu kilkunastu procent to trzy decyzje, które wystarczają, by drut nigdy nie był powodem przestoju. Reszta zależy od techniki skręcania, która ujednolica się po pierwszych kilkudziesięciu węzłach.
